Sprawdź, czy to rzeczywiście działa…

Dzisiejszy wpis będzie trochę inny od pozostałych. Tylko wstęp jest mojego autorstwa, a reszta to kilka wypowiedzi osób – czytelników...

Dzisiejszy wpis będzie trochę inny od pozostałych. Tylko wstęp jest mojego autorstwa, a reszta to kilka wypowiedzi osób – czytelników tego bloga i uczestników moich szkoleń.

Przeczytaj, co daje wdrożenie w praktyce wiedzy, którą przekazuję i sprawdź, czy to rzeczywiście działa.

Miłej lektury.

Wiedza na temat finansów osobistych, przekazywana przez Waldka na jego blogu i na szkoleniach, znacznie ułatwiła mi życie. Odkąd zaczęłam stosować jego rady i zalecenia, pieniądze się u mnie mnożą 🙂 Wcześniej, zanim zaczęłam zarządzać moimi finansami osobistymi, wystarczało mi „od pierwszego do pierwszego”, ale nie byłam w stanie sobie nic odłożyć. Teraz, dzięki wiedzy, którą przekazuje Waldek, mam kilka kont i pojemników, z których w każdej chwili, bez wyrzutów sumienia, mogę wziąć pieniądze – czy to na szkolenie, książkę, czy też na rozrywkę, bo właśnie po to te pieniądze mam odłożone 🙂 Pieniądze rozdzielam między konta już w dniu wypłaty, dzięki czemu mam spokój wewnętrzny, że wszystko jest na swoim miejscu. I nie muszę się martwić, że mi na coś braknie, albo mnie zaskoczy jakiś niespodziewany wydatek, bo przecież mam pieniądze na koncie – „długoterminowe oszczędzanie” 🙂 Dziękuję Ci Waldku za to, że pomogłeś mi „zaopiekować się” moim budżetem 🙂
Pozdrawiam,”
Patrycja

Wiedza, którą przekazałeś i przekazujesz odnośnie finansów bardzo mi się podoba, są to praktyczne porady podane w przejrzysty sposób, łatwy do zastosowania.
Zastosowałem tę wiedzę i dzięki temu zrozumiałem, że wcześniej przeznaczałem za dużo pieniędzy na „dodatki do życia” – niepotrzebne rzeczy. Ograniczyłem wydatki na rozrywkę (bo tutaj też za dużo pieniędzy się łatwo rozchodziło), zacząłem wszystko zliczać i zapisywać osobiste wydatki, co zaowocowało większymi oszczędnościami na koniec każdego miesiąca i ogólną świadomością, ile tak naprawdę kosztują mnie comiesięczne niezbędne wydatki (np. żywność, opłaty, paliwo), a ile pieniędzy mogę z rozwagą przeznaczyć na rzeczy dodatkowe.
Jednym słowem, zacząłem mądrzej wydawać pieniądze i zarządzać osobistymi finansami, a dodatkowo co miesiąc generują mi się oszczędności, co wcześniej, jeśli się pojawiało, było „zmienną losową”.
POWINNI TEGO UCZYĆ W SZKOŁACH już od momentu dostania pierwszych kieszonkowych 🙂
Szczerze polecam szkolenia i bloga Waldka Łoszka!”
Łukasz

Zdecydowanie polecam stosowanie wiedzy o finansach, którą propaguje Waldek Łoszek.
Kiedy spróbowałam metod zarządzania pieniędzmi i ich monitorowania, stał się cud.
Udało mi się odłożyć nareszcie trochę pieniędzy i z ufnością patrzę w przyszłość. Podobnie
moje dzieci. Choć jeszcze nie rozumieją dokładnie, dlaczego trzeba zarządzać finansami,
mają odłożone niezłe sumki i zaczęły zarabiać, choć nie są jeszcze pełnoletnie. Wcześniej
przepuszczały wszystko, co dostały.
Jeśli nie weźmiesz swojego życia i swoich finansów w swoje ręce, to wydasz wszystko,
co zarobiłeś/aś, a nawet więcej (bo są przecież karty kredytowe). Jeśli pracujesz już kilka,
czy kilkanaście lat i Twoje konto jest puste, to ta wiedza jest właśnie dla Ciebie. Spróbuj,
a przekonasz się, że odniesiesz korzyści z posiadania tej niezbędnej wiedzy, a potem z jej
stosowania.”
Anita

… od zawsze niby wiem, że trzeba oszczędzać, ale jakoś nie zastanawiałam się wcześniej „po co?”. Przecież mam pracę, co miesiąc wynagrodzenie, mąż też pracuje, jakoś się kręci, a w razie potrzeby zawsze można wziąć pożyczkę. Wszyscy wokół mówią, że to najprostsze rozwiązanie – bo bardzo trudno jest coś odłożyć, a pożyczkę trzeba spłacić. Jakie to proste, prawda? Ja też tak myślałam. Jak większość. Jak cała rzesza ludzi, która nie ma nic.
Moim zdaniem, aby zwrócić uwagę ludzi na konieczność zarządzania finansami, trzeba zacząć od najważniejszej sprawy – od zweryfikowania, czy ci ludzie mają w życiu jasno wytyczony CEL. Kilka podjętych rozmów na ten temat z ludźmi, którzy nie mają wytyczonych celów, najczęściej skończyły się w ten sam sposób: nie będą się martwić na zapas, a poza tym nie mają pieniędzy, które mogą przeznaczyć na oszczędzanie. Jakie to smutne, że ani w jednym, ani w drugim nie mają racji. Przecież oszczędzamy właśnie po to, żeby nie mieć kłopotów w przyszłości, a oszczędzać może każdy – nawet zgodnie z Twoją sugestią na Blogu, choćby złotówkę miesięcznie. To zdecydowanie więcej niż nic…”
Gosia

Odkąd zaczęliśmy stosować tę zasadę oszczędzania, o której piszesz na blogu i mówiłeś na szkoleniu, mogę śmiało stwierdzić że to działa, powoli widać oszczędności, oraz zauważyliśmy jak pieniądze które można zaoszczędzić przechodziły nam przez palce.
Nie zaszkodzi powtórzyć ? właściwie powinno to być powtarzane zawsze i wciąż od nowa ? że
„prawdziwy początek prawie wszystkich fortun, wielkich i małych, to wytworzenie sobie nawyku oszczędzania pieniędzy!” (N.Hill)”
Robert i Ala

Dziękuję wszystkim osobom, których wypowiedzi mogłem przytoczyć w tym wpisie. Jeśli Ty też chcesz się podzielić swoimi przemyśleniami i doświadczeniami po zastosowaniu moich rad, zostaw proszę komentarz.

Pozdrawiam,

Waldek Łoszek


Tagi: