Bezwzrokowe pisanie na klawiaturze

Dzisiaj napiszę o bezwzrokowym pisaniu na klawiaturze. Tworząc ten wpis, korzystam właśnie z tej przydatnej umiejętności, która ułatwia...

bezwzrokowe pisanie na klawiaturzeDzisiaj napiszę o bezwzrokowym pisaniu na klawiaturze. Tworząc ten wpis, korzystam właśnie z tej przydatnej umiejętności, która ułatwia używanie komputera 🙂 I każdego zachęcam, aby poświęcił czas na jej opanowanie.
Dlaczego warto się tego nauczyć? Dlatego, że korzystanie z komputera staje się przyjemniejsze i o wiele łatwiejsze. Gdy pisząc, patrzysz się na ekran i na bieżąco widzisz co piszesz, możesz szybko poprawić ewentualny błąd w pisowni. Bezwzrokowe pisanie również świetnie się przydaje, gdy piszesz z kimś czy to na gg, na nk, czy fb, bądź też pisząc e-maila lub inny tekst. Najlepiej samemu przekonać się co daje bezwzrokowe pisanie, więc zapraszam do nauki.
Tylko jest jeden szkopuł…
?trzeba do tego sumiennie przysiąść i po prostu to zrobić. Polecam przejść któryś z dostępnych programów do nauki bezwzrokowego pisania na klawiaturze. Ja uczyłem się na programie ?Mistrz Klawiatury2? i polecam go jak najbardziej, oczywiście są też dostępne inne pozycje.
Pamiętam jak ja się za to zabierałem. Był 2 rok studiów, zobaczyłem jak ktoś ?wymiata? na klawiaturze, pomyślałem ? ?ja też się nauczę?. Znalazłem wspomniany wcześniej program MK2 i zacząłem się uczyć. Minęło kilka lekcji, myliłem się często, nie wychodziło mi za bardzo, dalej próbowałem, jednak po jakimś czasie jakoś mi przeszło i przerwałem naukę pisania. I znów wróciłem do pisania powolnego z patrzeniem na klawiaturę, do czasu gdy na 5 roku studiów, zabierałem się za pisanie pracy magisterskiej. Przypomniało mi się wtedy o bezwzrokowym pisaniu, jak zobaczyłem kolegę, który właśnie kończył taki komputerowy kurs i mimo, że jeszcze go nie skończył, już dawał świetnie sobie radę z pisaniem. Powiedziałem sobie, że ja też tak będę pisał 🙂 i wróciłem do nauki. Odkopałem program MK2 i postanowiłem, że dopóki nie nauczę się pisać bez patrzenia na klawiaturę, nie zacznę pisać mojej pracy magisterskiej. I poszło ? przechodziłem minimum jedną lekcję dziennie, poświęcałem minimum 30 min. na codzienne ćwiczenie pisania. Po rozpoczęciu kursu, nawet gdy jeszcze słabo mi wychodziło, jak miałem coś pisać na klawiaturze stosowałem to czego się uczyłem w kursie. Minął miesiąc i zrobiłem to ? umiem pisać bezwzrokowo. Wreszcie mogłem pisać pracę magisterską ?
Morał z mojego wpisu jest taki: jeśli dużo korzystasz z komputera, poświęć czas i naucz się pisać bezwzrokowo, naprawdę warto.
Jeśli już piszesz bezwzrokowo na klawiaturze pochwal się w komentarzu, jak to u Ciebie wyglądało. Jeśli zachęciłem Cię moim wpisem do nauki pisania bez patrzenia na klawiaturę, to też podziel się tym w komentarzu.
Życzę powodzenia w ćwiczeniach, pozdrawiam,
Waldek Łoszek

Tagi: 

  1. Janusz 11 sierpnia 2011 w 06:23 #

    Oczywiście że piszę bezwzrokowo. Szczerze nie wyobrażam sobie pisania wzrokowego na klawiaturze. To straszna oszczędność naszego czasu. Zresztą tak chyba ma każdy informatyk hehe 🙂

    P.S. Całkiem przyjemny blog.

    • Waldek Łoszek 14 sierpnia 2011 w 12:41 #

      Dzięki za miłą opinie o moim blogu 🙂

  2. Wioletta 12 sierpnia 2011 w 00:32 #

    Piszę „wpółwzrokowo” 🙂 Niby nie piszę bezwzrokowo, ale łapię się na tym, że kiedy patrzę, to się mylę. Ja po prostu muszę zerkać kątem oka i jest OK. W tej chwili mam etap odrzucenia. Miałam etap zafascynowania jeszcze w czasach pierwszego MK. Później przy MK2, etap powtórnej próby. No i póki co, to stanęło na tym, że piszę dwoma palcami i prawidłowo jedynie kciuk uderza w spację 😀
    Jest jednak wielki plus tych prób… poznałam klawiaturę i piszę szybko. Przed nauką, było bardziej niż cienko 🙂
    Po przeczytaniu posta, po raz kolejny poczułam tą chęć… i tą nadzieję, że może tym razem wytrwam.

    Pochwała: Bardzo przyjemny blog 🙂
    Konstruktywna krytyka: Mnie osobiście brakuje nawigacji wg kolejności wpisów od najstarszego do najnowszego… bądź datami (wszystko jedno, byle łatwiej się „spacerowało” za koleją)

    Pozdrawiam

    • Waldek Łoszek 14 sierpnia 2011 w 12:44 #

      Świetnie, że mój wpis odnowił chęci do dokończenia nauki pisania bezwzrokowego, daj znać jak skończysz Twój kurs. Dzięki za uwagi, wprowadzę poprawki i dzięki za pochwałę 🙂

  3. Tuminure 1 września 2011 w 18:11 #

    Piszę bardzo szybko, bezwzrokowo i w przeciwieństwie do autora tekstu uważam, że takie rzeczy jak Mistrze Klawiatury nie są za bardzo potrzebne, jeżeli ktoś naprawdę chce się nauczyć tak pisać ;). Sam program spełnia tylko jedno zadanie – motywuje. Jest to najważniejsza rzecz, która jest wymagana podczas nauki czegokolwiek. Jeżeli jednak ktoś ma wystarczającą motywację do nauki pisania bezwzorkowego, lepiej będzie jeżeli zacznie czatować przez internet z innymi, czy też pisać bloga. W taki sposób oprócz trenowania pisania, możemy też porozmawiać o czymś ciekawym ze znajomym lub ćwiczyć wyobraźnię będąc kreatywnym. Jest też inny argument przemawiający za nieużywaniem Mistrza Klawiatury – jego cena. Pisać bloga, rozmawiać ze znajomymi czy nawet bezmyślnie przepisywać teksty możemy za darmo, a zaoszczędzone pieniądze możemy przeznaczyć na wygodną klawiaturę (tutaj tak dyskretnie polecę firmę Logitech, którą uważam za najlepszego producenta sprzętu tego typu do komputera).

    • Waldek Łoszek 2 września 2011 w 09:48 #

      Świetnie, że pojawiają się kolejne komentarze:) Tuminure podziw dla Ciebie, że nauczyłeś się pisać samemu i oczywiście wiem, że tak można. We wpisie przytoczyłem program MK2, bo ja na nim się nauczyłem pisać bezwzrokowo. Trochę kosztuje, jednak sądzę, że warto wydać na niego pieniądze. Są oczywiście inne programy, można znaleźć też darmowe. Tutaj w linku http://szybkidownload.pl/download/41/kategoria,nauka-pisania-na-klawiaturze.aspx kilka propozycji. Pozdrawiam

  4. Anna 10 września 2011 w 16:21 #

    Miałam dobrą szkołę średnią, gdzie nauczyłam się pisać na maszynie – nie ma to jak tradycyjne, toporne urządzenia 😉 Przesiadka na komputer i klawiaturę to w tym przypadku pestka lub bułka z masłem – co kto woli. Ale muszę powiedzieć, że z czystego lenistwa (a czasami przez różnice w budowie klawiatur) piszę szybko, ale nie do końca zgodnie z zasadami. A powinno się pisać wg reguł, choćby po to, by palce służyły nam do końca życia. Higiena pracy jest bardzo ważna. Pozdrawiam

  5. Maciek 20 stycznia 2012 w 23:52 #

    Cześć. Przez przypadek trafiam na Twoją stronę i jest mi miło zostawić komentarz. Też piszę bezwzrokowo. Nauczyłem się podobnie jak Ty, na studiach. Trochę zleciało, aż stałem się mistrzem, ale było warto. Teraz piszę około 350 znaków na minutę. Z racji zawodu, który wykonuję muszę szybko pisać. Około 100 000 zbs dziennie. W każdym razie jak czytają to studenci to opowiem Wam ciekawą historię. Napisałem dla kumpla magistra w 4 dni;) obronił się na 4. Nie ma rzeczy niemożliwych, a pisanie bezwzrokowe to jedyna słuszna opcja. Pozdrawiam i dzięki za artykuł!

    • Waldek Łoszek 24 stycznia 2012 w 21:43 #

      Cieszę się, że podoba Ci się mój blog, super że też zachęcasz do nauki pisania bezwzrokowego, podałeś ciekawe powody, dla których warto poświęcić czas na zgłębianie tej umiejętności. Pozdrawiam 🙂

  6. Klawiatury 14 marca 2012 w 10:56 #

    Uczyłem się bezwzrokowego pisania na klawiaturze w szkole , jednak bez większych rezultatów , używałem też różnych programów do tego celu i nic , jakoś nie potrafię się przełamać i nie patrzeć na klawiaturę .

    • Waldek Łoszek 14 marca 2012 w 18:08 #

      Ja kilkakrotnie podchodziłem do nauki i wreszcie się nauczyłem. Jeśli chcesz się nauczyć musisz po prostu próbować jeszcze raz i tak do skutku. Pozdrawiam 🙂

  7. Łukasz Kozaczuk 3 kwietnia 2012 w 21:55 #

    Jak nauczyć się pisać szybko i bezwzrokowo na klawiaturze? Znam tylko jeden sposób! PISAĆ! W końcu praktyka czyni mistrza!!

  8. Iwona 17 marca 2018 w 12:28 #

    Ja uczyłam się online na https://klawiator.pl/ Na początku było trudno, bo ciężko się przestawić z pisania wzrokowego. Ale w końcu się udało. Teraz piszę z szybkością około 200 znaków na minutę i oczywiście bezwzrokowo 🙂

Dodaj Komentarz