Podróż Bohatera 2012 – relacja

Promienie porannego słońca wpadające przez okno do pokoju, uniosły mi najpierw jedną, później drugą powiekę. Otworzyłem oczy i sięgnąłem...

Podróż Bohatera 2012Promienie porannego słońca wpadające przez okno do pokoju, uniosły mi najpierw jedną, później drugą powiekę.

Otworzyłem oczy i sięgnąłem po telefon, by sprawdzić która godzina – O! Już 5:00, czas wstawać. Mimo lekkiego zaspania, dosyć szybko wstaję z łóżka, by zacząć się szykować na wyjazd, który dzisiaj mnie czeka.

Jest 18 marca – niedziela, godz.7:30. Razem z moją narzeczoną i znajomymi jedziemy z Częstochowy do Łodzi na tajemniczo brzmiące szkolenie – Podróż Bohatera, które poprowadzi najlepszy motywator w Polsce – Mariusz Szuba.

Czas w drodze do Łodzi płynie spokojnie, w świetnym towarzystwie – Patrycja, Kornel, Agnieszka. Z filmów i opowiadań uczestników poprzednich edycji PB wiemy, że szkolenie ma być świetne, ma być dużo ludzi i wspaniała atmosfera – czy tak naprawdę będzie, zobaczymy 🙂

Samochód zaparkowany, idziemy się zarejestrować. Pod Halą Expo duży ruch, sporo samochodów, mnóstwo ludzi.

Przy rejestracji, jak w mrowisku – stłoczeni ludzie, każdy chce jak najszybciej wypełnić blankiet niezbędny do rejestracji, podać dowód i rękę („wystarczy ręka, właściciel niekoniecznie potrzebny”) i odebrać opaskę uprawniającą do wejścia na szkolenie.

Uff, jest opaska. Robimy miejsce dla następnych osób, idziemy na salę szkoleniową.
Szukamy naszych miejscówek, witamy się ze znajomymi, którzy też zawitali na to szkolenie.
Jest kilka minut po 10tej – zaczyna się. Aleksander vel Olek Sienkiewicz z MS Team, wita wszystkich uczestników i zaprosza na scenę prowadzącego – Mariusza Szubę.

Mariusza nie miałem wcześniej okazji oglądać i poznać na żywo, widziałem tylko kilka jego filmików na youtube, a także czytałem jego książkę – „Pokaż, na co Cię stać”. Natomiast w tę sobotę 18 marca 2012, mam możliwość zobaczyć go na scenie w akcji 🙂

Już od pierwszych minut świetnie prezentuje się na scenie, cały czas trzyma kontakt i panuje nad bardzo dużą publicznością. Przekazuje swoją wiedzę bardzo profesjonalnie, często wtrąca historie, obrazujące jak działają techniki o których opowiada, czasami przybiera śmieszne pozy na scenie. Robi to tak umiejętnie, że na szkoleniu, które ma trwać do 19, aż chce się siedzieć i cały czas jest się skupionym na tym, co Mariusz przekazuje.

Szkolenie składa się z kilku bloków tematycznych.

W pierwszym, Mariusz pokazuje jak działa nasz umysł, dowiadujemy się, jakie trzy główne siły są odpowiedzialne za jakość naszych emocji. Dostajemy wiedzę o tym, jak zapanować nad własnym samopoczuciem.

W drugim module pokazuje, jak sobie radzić z przeszkodą, która często blokuje nasze działanie – chodzi mi tu o tremę. Mariusz uświadamia nam jak można ją zmniejszyć, aby nie wstrzymywała nas na drodze do naszych celów.

Trzeci moduł zaczyna się spokojnie i niepozornie. Mariusz tłumaczy, jak można zmienić znaczenie gromadzonych w umyśle wspomnień, jak niwelować negatywne doświadczenia, a jak rozwijać te pozytywne.
Tuż przed przerwą dostajemy polecenie, żeby wstać, zamknąć oczy, rozluźnić się i …
każdy uczestnik szkolenia odbywa swoją wyjątkową podróż w czasie, wzruszającą podróż bohatera.

Ta część wywołuje najwięcej emocji. Mariusz przenosi nas najpierw w przeszłość, a później w przyszłość. Jest to doświadczenie, które trzeba przeżyć osobiście, żeby zrozumieć. Nie da się go opisać w słowach, trzeba go po prostu doświadczyć.

Po powrocie do rzeczywistości, udajemy się na przysłowiowe „co nieco”. Wszyscy naładowani pozytywną energią, a to dopiero połowa szkolenia.

Po zaspokojeniu uczucia głodu, wracamy na salę. Rozpoczyna się dalsza część szkolenia.
Tym razem na scenie nie od razu pojawia się Mariusz. Zaczyna się występ gości specjalnych – koncert Mezo Team.

Ich koncert daje uczestnikom jeszcze więcej pozytywnej energii. Po występie, Mariusz wraca na scenę. Tym razem dowiadujemy się o kotwicach i sposobach kotwiczenia dobrych, pozytywnych stanów emocjonalnych. W skrócie – chodzi o tworzenie połączeń do pożądanych emocji.

Mariusz Szuba i Waldek Łoszek

Następnie poznajemy metodę „1..2..3..TERAZ!„, która pozwala na podejmowanie się i realizowanie zadań, o których myśleliśmy, że nie damy rady. W międzyczasie, prowadzący pokazuje nam, jak może wyglądać nasze życie w przyszłości, gdy będziemy działać i wykonywać te zadania, które wydają się nam trudne.

A na koniec, świetna część poświęcona znalezieniu swoich największych barier, które powstrzymują nas od działania. Najpierw przenosimy (przepisujemy) nasze ograniczenia na 2-centymetrowej grubości deskę, która stanowi ich metaforę. Przełamując tę deskę na pół, każdy rozprawia się ze swoimi blokadami.

Nie wiadomo kiedy, ale czas mija tak, że już zbliża się godzina 19ta, a spotkanie – Podróż Bohatera 2012 kończy się.

Razem, ze współuczestnikami, pełni pozytywnej energii i zmotywowani do działania, wracamy do domu.

Podróż Bohatera 2012

Już następnego dnia, w poniedziałek, miałem okazję wdrożyć wiedzę zdobytą na szkoleniu, poprzez wykonanie zadania danego każdemu uczestnikowi przez Mariusza. Miałem zebrać 3 porażki zewnętrzne. Aby to zrobić, wybrałem te zadania, o których wcześniej myślałem, że są zbyt trudne do realizacji i z góry je skreśliłem.

O dziwo, dały bardzo pozytywny efekt i tak naprawdę musiałem się natrudzić, żeby zebrać komplet tych trzech porażek.

Podsumowując – warto było poświęcić całą niedzielę na szkolenie Podróż Bohatera. Otrzymałem dużo wiedzy, mnóstwo pozytywnej energii i masę motywacji. Jestem pewien, że pozostałe 1300 osób, również.

Podróż Bohatera 2012

Każdemu polecam udział w tym szkoleniu.

Następna edycja jeszcze w tym roku… Do zobaczenia!

Dziękuję Marcie Piskorek za udostępnienie zdjęć ze szkolenia.

Poniżej krótka relacja wideo:



Jeśli byłeś na tym szkoleniu to podziel się swoimi wrażeniami w komentarzu, a jeśli nie byłeś to też zachęcam do zostawienia komentarza.

Pozdrawiam wszystkich Bohaterów, tych obecnych i tych przyszłych.

Waldek Łoszek


Tagi: 

  1. Łukasz Sarosiek 23 marca 2012 w 03:26 #

    Waldek świetnie streszczone całe szkolenie – wszystkie moduły!

    Nic dodać, nic ująć do relacji, to po porostu trzeba przeżyć!
    Na Podróży Bohatera Mariusza Szuby emocje sięgają zenitu, wiedza którą Mariusz przekazuje jest przystępna dla wszystkich, a techniki proste do zastosowania w praktyce, natomiast ku mojemu zaskoczeniu dają wspaniałe efekty w działaniu!
    … i o to chodzi, prosto krótko i efektywnie 🙂

    również polecam wszystkim szkolenie Podróż Bohatera – to trzeba przeżyć!!!

  2. Angelo 23 marca 2012 w 10:36 #

    Bardzo fajny artykuł Długa to praca czy niedługa, ale efekt jest:) każdy ma swój czas, jak zacznie zauważać efekty:) Pozdrawiam

  3. Waldek Łoszek 23 marca 2012 w 10:38 #

    Dzięki za miłe słowa o wpisie. Pozdrawiam 🙂

  4. Kamil Sabatowski 25 marca 2012 w 14:31 #

    Relacja rzeczywiście szczegółowa – w dodatku posłużyłeś się ciekawymi zdjęciami. Co do samego szkolenia, to jest to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto rozwija się, czy to na płaszczyźnie zawodowej, czy prywatnej. Kontrola emocji, selekcja informacji zbędnych i niezbędnych, a także umiejętności związane z opuszczeniem własnej strefy komfortu, po to, aby realizowac marzenia – to rzeczy niezwykle przydatne dla każdego z nas! Mariusz Szuba w mistrzowski sposób uświadamia, że sami jesteśmy jedyną przeszkodą na drodze ku szczęściu! Pozdrawiam!

Dodaj Komentarz